piątek, 12 lipca 2013

Biała Pavlova

Biała Pavlova
Beza nad bezami. Smaczna, delikatna, chrupka na zewnątrz, piankowo - ciągliwa wewnątrz. Bardzo prosta w wykonaniu, a jaki efekt! Doskonały sposób na wykorzystanie białek pozostałych na przykład z ciasta toffi :-). Bezę można upiec dzień wcześniej, a kremówkę i owoce położyć na godzinę przed podaniem. Polecam!
Składniki:
  • 6 białek
  • 300 g drobnego cukru do wypieków
  • 1 łyżeczka skrobi kukurydzianej (lub ziemniaczanej)
  • 1 łyżeczka białego octu winnego (lub soku z cytryny)
  • 500 ml śmietany kremówki (lub mniej)
  • świeże owoce sezonowe
Białka ubić na sztywno. Pod koniec ubijania dodawać po łyżce cukru, stopniowo i powoli, ubijając przez cały czas. Na sam koniec dodać łyżeczkę skrobi i łyżeczkę octu. Zmiksować.
Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia lub matą teflonową. Na papierze narysować okrąg, nieduży, dwadzieścia kilka cm średnicy. Wyłożyć na niego masę białkową. Wstawić do nagrzanego do 180ºC piekarnika i po 5 minutach przykręcić temperaturę do 150ºC. Piec 1,5 godziny.
Studzić w uchylonym piekarniku.
Biała Pavlova
Wystudzoną bezę położyć na paterze dnem do góry, delikatnie zerwać papier. Wyłożyć na nią ubitą kremówkę (bez cukru). Udekorować świeżymi owocami sezonowymi.
Smacznego :-).
Biała Pavlova
http://www.mojewypieki.com/przepis/biala-pavlova
Biała Pavlova 


http://www.mojewypieki.com/przepis/biala-pavlova

piątek, 24 maja 2013

Red Velvet Cake

Amerykańskie ciasto - tort. Swój intensywny czerwony kolor zawdzięcza sztucznemu barwnikowi (nie warto zastępować naturalnym, buraczanym - ciasto wychodzi w kolorze rdzawym, próbowałam ;-). Koniecznie na maślance, która razem z olejem dodaje ciastu wilgotności i ciężkości. Red Velvet Cake jest porównywane często z Devil's Food Cake, jest jednak zdecydowanie mniej czekoladowe. Najlepszy krem wykonany jest na twarożku Philadelphia. Mimo, że jest lekko słony, nie rezygnujmy z niego - nadaje ciastu charakteru. To najlepsza receptura na Red Velvet Cake, jaką znalazłam; do wykonania ciasta nie używamy miksera - często zbyt długo miksowane ciasto opada po upieczeniu. Wszystko wymieszałam widelcem :-). Z ciasta można również wykonać muffinki. Przepis, który zmodyfikowałam jeśli chodzi o krem, znalazłam na tej stronie. Polecam :-)
Składniki:
  • 2½ szklanki mąki pszennej
  • 1¼ szklanki cukru
  • 1 łyżka kakao
  • 1 łyżeczka soli
  • 2 duże jajka
  • 1½ szklanki oleju słonecznikowego
  • 1 szklanka maślanki (lub kefiru, zsiadłego mleka)
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 1 łyżka winnego octu
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 60 ml czerwonego barwnika w płynie
Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.
Przygotować dwie tortownice o średnicy 24 cm: wyłożyć papierem do pieczenia, boki wysmarować masłem.*
Mąkę, kakao i sól przesiać do miski. Dodać cukier, wymieszać.
W drugiej misce jajka lekko roztrzepać widelcem, dodać oleju, maślanki, barwnika, ekstraktu i wymieszać do połączenia (również widelcem).
Składniki suche przelać do składników mokrych, wymieszać widelcem na gładką masę (mieszając tylko w jedym kierunku).
Do szklanki wlać ocet, dodać sodę, wymieszać. Powstanie piana. Od tego momentu działać szybko - pianę wlać do ciasta, wymieszać. Ciasto podzielić równo między dwie tortownice.
Piec w temperaturze 180ºC przez około 30 minut, lub dłużej, do tzw. suchego patyczka. Przestudzić w formie, wyjąć i całkowicie ostudzić.
Masa kremowa:
  • 2 opakowania serka kremowego Philadelphia (1 opakowanie - 300 g)
  • 200 g masła, w temperaturze pokojowej
  • 1¼  - 1½ szklanki cukru pudru
  • 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
W misie miksera utrzeć masło na puszystą i jasną masę. Dodawać stopniowo cukier, ucierając. Dodać wanilię, serek i zmiksować. Masę warto włożyć do lodówki na 30 - 45 minut do lekkiego stężenia.
Wykonanie:
Przestudzone ciasto przełożyć grubą warstwą kremu, boki i wierzch wysmarować kremem. Ja dodatkowo posypałam wierzch okruchami ciasta (które ciężko zdobyć, ponieważ upieczone blaty są równe, rosną bez górki; ścięłam z nich nożem milimetrową warstwę). Przechowywać w lodówce.
Smacznego :)
* jeśli nie posiadacie dwóch tortownic, należy upiec jeden blat po drugim; najlepiej przygotować ciasto, podzielić na 2 części i - co ważne sodę dodać do każdej dopiero przed samym pieczeniem

http://www.mojewypieki.com/przepis/red-velvet-cake

Crumble z rabarbarem

Crumble z rabarbarem jest boskie, niepowtarzalne i (dla mnie) jednym z najlepszych. Wszystko oczywiście przez charakterystyczne połączenie smaku kwaśnego ze słodkim. Słodka, chrupiąca kruszonka, a pod nią ciepły, mięciutki rabarbar z sokiem. To jedna z moich słabości ... Przepis jest Nigelli i pochodzi z 'Feast'.
Składniki:
  • 750 g rabarbaru pociętego w 1 cm kawałki
  • 50 g drobnego cukru (caster sugar)
  • 1 łyżka masła
  • 1 łyżka ekstraktu z wanilii
  • 1 łyżka skrobi ziemniaczanej lub kukurydzianej
Na crumble:
  • 150 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia (wg mnie jest zbędny, do kruszonki wszak proszku nie dodajemy)
  • 110 g zimnego masła w kawałkach
  • 3 łyżki cukru waniliowego lub zwykłego
  • 3 łyżki cukru demerara
Pokrojony na centymetrowe kawałki rabarbar wrzucić do garnka z cukrem, masłem, wanilią i skrobią. Całość wymieszać i podgrzewać na małym ogniu przez około 5 minut - do momentu, gdy masło się roztopi, a całość będzie apetycznie różowa. Przełożyć wszystko do formy; jeśli forma nie jest szczelna, lepiej uszczelnić ją folią aluminiową.
Mąkę i proszek do pieczenia wsypać do naczynia, dodać schłodzone i pokrojone w kostkę masło i rozetrzeć je z mąką. Ciasto powinno przypominać kruszonkę. Wsypać cukry, widelcem wymieszać je z ciastem. Masę z rabarbarem posypać powstałą w ten sposób kruszonką.
Piec w temperaturze 190ºC przez około 35- 45 minut do złocistego brązu. Może się zdarzyć, że trochę rabarbarowego soku wypłynie na kruszonkę. Przed podaniem ochłodzić przez około 15 minut.
I rabarbar, i crumble można przygotować wcześniej, natomiast nie łaczyć ich razem aż do momentu, gdy chcemy całość zapiec.
Podawać z budyniem, bitą śmietaną lub lodami waniliowymi.
Smacznego :)


http://www.mojewypieki.com/przepis/crumble-z-rabarbarem

Sernik z malinami

Biszkopt:
* 3 jajka
* 2/3 szklanki mąki
* 2/3 szklanki cukru pudru
* 3 łyżki kakao
* 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
* 2 łyżki oleju

Warstwa malinowa:
* 500 g malin
* 2 łyżki cukru pudru
* 150 ml wody
* 1,5 galaretki malinowej

Masa serowa:
* 500 g białego sera
* 200 g mascarpone
* 200 g jogurtu naturalnego
* 120 g cukru pudru
* 4 łyżeczki żelatyny

Dodatkowo:
* maliny do dekoracji

W pierwszej kolejności (a najlepiej dzień wcześniej) przygotowujemy malinową "wkładkę".

Maliny oraz cukiermiksujemy blenderem. Jeśli komuś przeszkadzają pestki, może przetrzeć mus przez sitko. Dla mnie pestki nie stanowią problemu.

W 150 ml wrzątku rozpuszczamy 1,5 paczki galaretki malinowej i wlewamy ją do malin.

Spód tortownicy o średnicy 18 cm wykładamy folią (tak, by jej brzegi wystawały poza pierścień tortownicy) i wlewamy do niej maliny z galaretką. Wstawiamy delikatnie do lodówki i pozostawiamy do zastygnięcia (najlepiej na całą noc).

Na drugi dzień przygotowujemy biszkopt. Jajka ubijamy z cukrem około 5 minut a następnie dodajemy wszystkie pozostałe składniki i mieszamy tylko do chwili połączenia się. Ciasto przelewamy do natłuszczonej tortownicy o średnicy 22 cm i pieczemy w 180 stopniach "do suchego patyczka", ok 15 minut. Ciasto odstawiamy do całkowitego wystygnięcia.

Kiedy biszkopt jest już zimny, przygotowujemy masę serową. W 100 ml gorącej wody rozpuszczamy żelatynę. Mieszamy dokładnie i energicznie by nie było grudek. Ser miksujemy z mascarpone, jogurtem i cukrem a następnie powoli dodajemy lekko przestudzoną żelatynę. Masę serową dzielimy na 2 części (1/3 i 2/3). Warstwę malinową delikatnie wyjmujemy z tortownicy. Na biszkopt wylewamy mniejszą częśćmasy serowej i pośrodku układamy malinowy krążek. Resztą masy serowej uzupełniamy boki (ja pomagałam sobie szprycą) i pokrywamy wierzch warstwy malinowej. Myślę, że ze zdjęcia najlepiej wyczytacie jak powinno to wyglądać. Sernik wstawiamy do lodówki aby stężał - na co najmniej 3-4 godziny, ale najlepiej by było chłodzićgo całą noc. Przed podaniem sernik dekorujemy owocami.

Sernik z musem czekoladowym

Składniki:

Łatwy sernik - masa serowa:

• 1 kg sera trzykrotnie zmielonego
• 3 łyżki mąki ziemniaczanej lub pszennej lub smakowego budyniu np. waniliowego, śmietankowego, kokosowego
• 1 duża puszka 530 g słodzonego mleka skondensowanego
• 3 białka (mniejsze) lub 2 duże
• sok z 1 limonki (lub cytryny)
• aromat: np. 3 - 4 łyżki likieru pomarańczowego, kokosowego, migdałowego lub innego, może też być biały rum, biała czekolada, cukier wanilinowy lub ekstrakt z wanilii




Wykończenie:
• 200 g (1 kubek) kwaśnej gęstej śmietany 12% lub 18%
• 2 łyżki cukru pudru

Opcjonalnie:
• do podania np. wiśnie w syropie (frużelinie)
• do dekoracji: wiórki z gorzkiej czekolady

Mus czekoladowy:
• 150 g cukru (drobnego lub cukru pudru)
• 3 jajka (oddzielnie żółtka i białka) + 3 żółtka
• 1 łyżka kakao
• 200 ml śmietanki kremówki 30%
• 100 g masła (najlepiej niesolonego)
• 250 g gorzkiej czekolady



Przygotowanie:

Piekarnik nagrzać do 175 stopni. Dno szczelnej i wysokiej (8 cm) tortownicy o średnicy około 24 cm wyłożyć papierem do pieczenia, zapiąć tortownicę wypuszczając papier poza obręcz.
Masa serowa: do dużej miski włożyć ser, mąkę lub budyń, dodać mleko skondensowane, białka jajek, sok z limonki i aromat. Wymieszać łyżką lub zmiksować na gładką masę. Masę serową wylać do tortownicy i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec przez 30 minut aż masa będzie już prawie cała zastygnięta (trochę dłużej, około 35 minut jeśli ser był chudy i nieco rzadszy). Wyjąć sernik i rozprowadzić na nim śmietanę wymieszaną z cukrem pudrem. Wstawić z powrotem do piekarnika i piec przez 10 - 15 minut w tej samej temperaturze. Sernik wyjąć i ostudzić. Jeśli nie będziemy robić musu, po ostudzeniu sernika zdejmujemy obręcz z tortownicy i wstawiamy go do lodówki. Mus wykładamy na ostudzony sernik.
Mus czekoladowy: do metalowej miski wsypać część (50 g) cukru, dodać 6 żółtek i śmietankę. Miskę umieścić na garnku z delikatnie gotującą się wodą (około 1 - 2 szklanek). Mieszać drewnianą łyżką aż masa będzie gorąca lub do czasu aż zgęstnieje i zacznie przyklejać się do łyżki. W połowie podgrzewania dodać kakao (najlepiej przez sitko aby nie zrobiły się grudki, jeśli mimo tego grudki powstaną, można całą masę przelać przez sitko). Zdjąć miskę z garnka i od razu dodać pokrojone w kostkę masło oraz połamaną na kosteczki czekoladę (uważać, aby do miski nie dostała się woda). Mieszać aż składniki się roztopią i połączą ze sobą.
Oddzielnie ubić białka z resztą cukru na sztywną pianę: najpierw ubijamy same białka bez cukru na małych obrotach miksera następnie zwiększamy obroty miksera i ubijamy aż piana będzie sztywna. Stopniowo dodajemy cukier cały czas ubijając. Po dodaniu cukru ubijamy jeszcze przez 2 - 3 minuty aby piana była lśniąca i błyszcząca. Białka połączyć z masą czekoladową (najlepiej dodawać pianę do musu w 3 partiach), mieszając bardzo delikatnie łyżką.
Mus wyłożyć na sernik i wstawić do lodówki na minimum 4 godziny, a najlepiej na całą noc. Gdy mus dostatecznie zesztywnieje obkroić sernik nożem wkoło boków tortownicy i zdjąć obręcz. Wstawić do lodówki do dalszego zastygnięcia. Im sernik dłużej stoi w lodówce, tym jest lepszy :-) Nie zapomnijmy zdjąć obręczy, aby sernik mógł swobodnie "oddychać". Sernik można posypać wiórkami z czekolady i podawać z owocami w zalewie.